Samo miasteczko jest maleńkie, ale dość urokliwe, pełne
wąskich uliczek. Stamtąd warto podjechać do La Olivy,
położonej w głębi lądu. A tam ciekawy jest
osiemnastowieczny kościół
oraz Casa de los Coroneles - siedziba potomków zdobywcy
wyspy Jeana de Béthencourt.
