Bez
problemu odnaleźliśmy
nasz hotel, który od razu się
nam
bardzo spodobał.
Ośrodek
tworzy wiele dwupiętrowych
budynków rozrzuconych w bardzo zadbanym ogrodzie
pełnymegzotycznych
roślin
i sukulentów.

Od razu pierwszego dnia przespacerowaliśmy
się
po
całym
ośrodku
i obejrzeliśmy
baseny, klub dla dzieci, plac zabaw, dyskoteki i bary oraz
plażę.
Plaża była dość szeroka, piaszczysta - ale nietypowa, bo
piasek był ciemny.

Również spodobał się nam nasz apartament - przestronny,
ładnie urządzony z tarasem bezpośrednio na ogród. Jednak po
dwóch dniach przeprowadziliśmy się, gdy okazało się, że nad
nami zamieszkała bardzo głośna rodzina z trójką dzieci. A
my przenieśliśmy się na drugie piętro z widokiem wprost na
morze.
Wzdłuż plaży można dojść do wioski Las Playitas - bardzo
małej, urokliwie położonej na zboczu wzgórz.
Nasz zagubiony bagaż odzyskaliśmy na drugi dzień rankiem,
po tym jak już zrobiliśmy zakupy pieluchowo-ubrankowe.