Po
udanym wypadzie na Fuerteventurę
w
ciągu
dwóch dni zdecydowaliśmy
się
na
kolejny wyjazd. Sześć
dni w
domu wystarczyło
na pranie i pakowanie oraz bukowanie lotu i pokoju.
Wybraliśmy
kompleks apartamentów, bez wyżywienia
na południowym
wybrzeżu
Portugalii - Algarve. Wybór okazał
się
trafny -
Colina da Lapa mieści
się
w
Sesmarias, części
Carvoeiro, małego
miasteczka w pobliżu
Portimao. Jeszcze w domu wyszukaliśmy
dokładny
opis dojazdu, tak
że dojazd
autostradą
z
lotniska w Faro przebiegł
bezproblemowo.
Po pierwszym niezbyt
ładnie
położonym
apartamencie, dostaliśmy
ogromne mieszkanko - dwa tarasy, jeden z przodu z
wejściem
z kuchni, drugi z tyłu
na trawniku z wyjściem
z pokoju dziennego, wielka kuchnia z
pralką
(!),
zmywarką,
mikrofalówką
i
wszystkim innym, co do szcęścia
potrzebne, pokój dzienny z kominkiem
zachwycał
wielkościa,
łazienka
także
spora i wreszcie przytulna sypialnia z
łóżeczkiem
dla naszego malucha.

Cały
kompleks położony
jest na uboczu, auto jest wręcz
niezbędne,
i obejmuje szereg apartamentów i willi, basen, korty, plac
zabaw dla dzieci, restaurację
-
wszystko rozrzucone wśród
pięknie utrzymanych rabat i trawników.