Następnego
dnia już
wcześnie
opuszczliśmy
park, bo spieszyliśmy
siÄ™
do
następnego
parku, liczÄ…c
że znów
siÄ™
nam uda
od razu dostać
miejsce
kempingowe. Ale nawet nie spodziewaliśmy
siÄ™
jakie
atrakcje zobaczymy po drodze, która
prowadziła
nas skrajem Grand Staircase Escalante National Monument.

Ten
park to niemalże
księżycowy
krajobraz ze skał
o
rozmaitych kolorach i uformowanych w
przeróżne
kształty.
Czasami wydawało
nam siÄ™,
że
spoglÄ…damy
na niewyrobione ciasto a czasami,
że przed
nami rozciÄ…ga
siÄ™
niekończąca
kamienista pustynia. Od czasu do czasu
mijaliśmy
też
małe
kaniony, wyrzeźbione
przez okresowo wysychajÄ…ce
strumienie. Po opuszczeniu Escalante atrakcjom nie
było
końca
– droga wspinała
siÄ™
po
zboczach Boulder Mountain na wysokość
ponad
2900 metrów.

Mimo,
że
byliśmy
na takiej wysokości,
góra ta porośnięta
była
przepięknym
brzozowo-iglastym lasem, który przybrał
już
złociste,
jesienne kolory.

Przez tenże
las zaczęliśmy
zjeżdżać
w
dół
już
bezpośrednio
w kierunku parku.