Nazajutrz
już
niestety
opuszczaliśmy
Zion, wspaniałą
drogÄ…
pnÄ…cÄ…
siÄ™
na jedno
ze zboczy kanionu aż
po
wybudowany w latach dwudziestych zeszłego
wieku tunel.

Tunel
ten jest tak wÄ…ski,
że
większe
samochody, takie jak nasz, mogÄ…
przez
niego przejeżdżać
tylko z
eskortÄ…,
tzn. ranger zatrzmuje ruch z przeciwka.
Po
przejechaniu tunelu znaleźliśmy
siÄ™
na
płaskowyżu
ponad kanionem, także
pełnym
ciekawych sklanych formacji – jedną
z
atrakcji jest Checkboard Mesa czyli skała
wyerodowana w formie szachownicy.

Teraz
już
definitywnie
nadszedł
czas
rozstania siÄ™
z
Zionem. Przed nami czekał
Bryce
Canyon. Droga nie była
na szczęście
długa
i stosunkowo prędko
znaleźliśmy
siÄ™
w
rozpadlinie Czerwonego Kanionu (Red Canyon). Otoczeni
czerwonymi skałami
powoli wspinaliśmy
siÄ™
na
wysokość
ok. 2600
m n.p.m., na których mieści
siÄ™
Bryce.
Wkrótce dotarliśmy
do jedynej miejscowości,
jeżeli
tak wogóle to miejsce można
określić,
u wrót parku – Ruby’s Inn. To właściwie
hotel, motel, kemping, sklep, organizacja wycieczek w
jednym.